niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział III

Cały dzień w szkole minął spokojnie. Było nudno, zresztą jak zwykle. Po ostatniej lekcji schowałam wszystkie niepotrzebne książki do szafki. Zastanawiałam się gdzie spotkam się z Gabrysią. Po opuszczeniu budynku stanęłam na schodach przez dłuższą chwilę, aby rozejrzeć się po terenie szkoły. Moją uwagę przykuła grupka dziewczyn stojących pod drzewem i piszczących jak pojeba.... Nie do końca normalne osoby. Ruszyłam w ich stronę. Gdy podeszłam bliżej zobaczyłam w tłumie również obiekt moich poszukiwań. Ciesze się że tak szybko znalazła towarzystwo. Pochyliłam się aby zobaczyć o jest obiektem tych pisków. Jedna z ,,elity" trzymała w rękach nowe wydanie ,,BRAVO" które było otwarte na stronie, na której było kilka zdjęć Justina Biebera i Seleny Gomez obściskujących się na plaży. Lubiłam muzykę ich obu, ale żeby robić tyle pisku o zdjęcie? Wtedy poczułam lekkie uszczypnięcie w tyłek. To pewnie przypadek... Zaraz co do cholery! Kto przez przypadek szczypał by mnie w tyłek! Gwałtownie odwróciłam się do tyłu i zobaczyłam Tom'a, czy jak kto woli Tomka. Był on jedynym chłopakiem z tej głupiej szkoły którego lubiłam.
Był moim przyjacielem praktycznie od pierwszego dnia kiedy się tu przeprowadziłam.
-Tom!
-Katy!- Wykrzyknął po czym zamknął mnie w niedźwiedzim uścisku.
-Emm, Tom! Dusisz!
-Przecież umiesz się z tego wydostać!- Chciał mnie przetestować? Proszę bardzo. Nadepnęłam mu na stopę przez co on lekko podniósł kolano. Wykorzystałam to chwytając za jego nogę. On tracą równowagę poluźnił ręce przez co szybko złapałam go za nadgarstki. Wywinęłam go także moja noga znajdowała się na zgięciu jego kolan, a jego ręce trzymałam z tyłu
-Jakieś ostatnie życzenie?
-Proszę Nie!- On chyba żartował prawda? Szybko pociągnęłam jego ręce w dół a kolana pchnęłam do przodu przez co on wylądował tyłkiem w trawie. Żeby zrobić to co zaplanowałam usiadałam na jego biodrach. Dla ludzi dookoła mogło to wyglądać dziwnie. Ale tylko dla tych którzy nas nie znali. Wszyscy inni wiedzieli że jesteśmy ze sobą jak rodzina.
-Hej! Nie musiałaś robić tego tutaj no!
-Och uwierz mi że musiałam.
-Katy?-Usłyszałam głos Gabrysi obok. Tak! Przecież ona stała obok i nie znała... To mogło wyglądać na prawdę dziwnie.- Emm, miałyśmy się spotkać ale może nie masz czasu to ja...
-Nie skąd!- Krzyknęłam podnosząc się z Tom'a- To na prawdę nie tak jak wygląda.
Patrzyłam na chłopaka który podniósł się z ziemi po czym otrzepał tyłek z trawy
-Jestem Tomek.
-Gabrysia- Powiedzieli po czym uścisnęli sobie ręce.
-No to my idziemy.
-Tak. To ja idę do skateparku.
Złapałam Gabrysię za ramię i poszłyśmy w kierunku parku.
-A więc, opowiedz mi coś o sobie.
-Mam na Imię Gabriela.- zrobiła pauzę, i obie zaczęłyśmy się śmiać. Kiedy się uspokoiłyśmy zaczęła mówić dalej.- Mam 18 lat. Od 14 roku życia mieszkam w domu dziecka ponieważ moi rodzice zginęli w wypadku. Przez 2 lata chodziłam do szkoły w Hatfield, skąd tydzień temu zostałam wyrzucona.- to powiedziała już ciszej jakby bała się do tego przyznać. Nie chciałam jej zamartwić więc chociaż byłam cholernie ciekawa nie spytałam dlaczego. -A ty?
-Mam na imię Kate mam 18 lat. Pochodzę z Londynu. Mam starszego brata Jacoba. Moi rodzice ciężko pracują więc nie ma ich w domu. Do polski przeprowadziłam się 3 lata temu. To teraz ty. Zainteresowania.
-Tańczę i piszę wiersze. A ty?
-Rysuję i śpiewam. I od razu mówię że śpiewam dla siebie i ci nic nie zaśpiewam!- Zaśmiałyśmy się- To... Jakiej muzyki słuchasz?
-Popu i rocka. A tak głównie to One Direction.-Ohh... One direction... Serio... Dlaczego. Wydawała się być miła ale...
NIE! Moja przeszłość nie zniszczy tej ,,przyjaźni".

,,-Wiem że ja cie namówiłam do pójścia do x-factora, ale obiecaj że NIGDY mnie nie opuścisz-Powiedziałam siedząc z Louisem na gałęzi drzewa.
-Nigdy. Zawsze będę z tobą.- Następnie mocno mnie przytulił.
-Więc mogę spokojnie wrócić do domu- Przytuliliśmy się jeszcze raz mocno po czym poszłam w stronę samochodu mamy.
Wracamy do Londynu. A Louis idzie do x-factora. Będzie kiedyś gwiazdą."

Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest kłamliwym dupkiem. Ale cóż. Ludzie popełniają błędy prawda?
-------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Mamy rozdział 3. Jak wam minęły święta?
Dziękuję za 200 wyświetleń i pozytywne komentarze. Dodaję zakładkę SPAM żebyście... No po prostu nie spamowały pod rozdziałami.
Zaczęłam tłumaczyć nowe opowiadanie pt. One last Rose. Jeśli jesteście zainteresowani to zapraszam tutaj LINK 
Kolejny rozdział pojawi się za tydzień więc. Tak dzięki jeszcze raz. Komentujcie, Dodawajcie do obserwowanych i.. No tyle chyba :)

7 komentarzy:

  1. Ciekawie się robi, czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Twójjjjj bloooog jeeeest świetnyyyyyy. Podoba mi się jak przywołujesz wspomnienia z Louisem :p Czekam na nexta i zapraszam do siebie >> http://my-brother-deadlier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięęękuje. Mi też się to podoba (zła ja) :)
      Spam TUTAJ ci podaruję... ALE ŻEBY MI TO BYŁO OSTATNI RAZ! Poza tym twój blog jest już zareklamowany na tej stronie więc ten.. No

      Usuń
  3. Nie jest źle :)) Piszesz nawet ciekawie.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieźle piszesz. Nawet mi się podoba
    życzę weny ^_^
    @Hazza_OMFG
    Zapraszam do mnie: http://sleeplessanddreammore-funfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K