-Nie. Wszystko w porządku.
-Oh. W takim razie jakiej muzyki ty słuchasz?
-Słucham regge, rapu i R&B.- Tak. Nasze gusta są różne. Nie tylko muzyczne. Mamy całkiem inny styl. Widać że ona jest grzeczna i poukładana, spokojna i wstydliwa.
-Zupełnie inne klimaty. Więc, gdzie idziemy?
-Emm. Chodźmy na Lody!
Szłyśmy w stronę najbliższej kawiarenki. Mieli tam najlepsze lody w mieście. Im bliżej celu byłyśmy, tym głośniejsze były rozmowy ludzi. Weszłyśmy do zatłoczonej kawiarenki. Leciało właśnie Rihanna-Stay
Bardzo lubię tą piosenkarkę. Widać było że Gaba też, gdyż zaczęła podrygiwać. Na prawdę dziwnie to wyglądało. Zaczęła rytmicznie przechylać głowę w lewo, tupać prawą nogą i szurać lewą. Do tego kręciła dłońmi kółeczka. Patrzyłam na nią z rozbawieniem, ale także z podziwem. Jak ona potrafi robić tyle różnych rzeczy na raz. Końcu piosenki towarzyszył jęk niezadowolenia mojej nowej koleżanki. Postanowiłam się odezwać.
-Więc co zamawiasz? Ja chyba wezmę Czekoladę i truskawkę! Moje ulubione!
Uśmiech momentalnie zszedł jej z twarzy, oczy się zaszkliły jak by zaraz miała się rozpłakać.
-Ja, ja przepraszam. Gabrysia co się dzieje?- nadal żadnej odpowiedzi. Złapałam ją delikatnie za rękę- Gabrysia? Wszystko okej?
-Ta- głos chwilowo jej się załamał- Tak okej. Po prostu to ulubione lody mojej mamy. Tak bardzo mi ją przypominasz. Podobnie wyglądacie, macie takie same oczy.-Westchnęła -Tęsknie za nią.
-Wiem że to dziwnie zabrzmi, ale ja też tęsknie za moimi rodzicami. Z pozoru jesteśmy kochającą się rodziną, ale tak naprawdę to nie widziałam ich od miesiąca. Prawie w ogóle nie ma ich w domu. Wiem że teraz ci przykro, ale czasu nie cofniesz. Trzeba żyć dalej.- Po wypowiedzeniu mojego monologu spojrzałam na nią. Uśmiechnęła się i pokiwała twierdząco głową. Udało mi się poprawić jej humor chociaż po części. Może powinnam zostać psychologiem, bo dość dobrze mi to wychodzi. -Tooo, na jakie lody masz ochotę?
-Na zimne.
Nasz śmiech wypełnił momentalnie całe pomieszczenie, jednak szybko się opanowałyśmy, gdyż nie dość, że wszystkie osoby zaczęły się na nas gapić, to przechodząca obok babcia z wnuczkiem, jakby to powiedzieć... Potraktowała nas, a konkretnie mnie torebką.
-No dobra. W takim razie wezmę Mięte i czekoladę.- Po usłyszeniu tego ja uśmiechnęłam się jeszcze szerzej, ukazując wszystkie moje zęby.- No co?
-To ulubione lody mojego Brata.
-Gahh! Chodźmy już kupić bo się ciemno zrobi!
Zamówiłyśmy nasze lody. Kiedy zostały przygotowane postanowiłyśmy że zjemy je w parku. Szłyśmy powoli jedząc lody. Uliczka do parku była wąska, wyłożona kamyczkami. Dla Gabrysi, która na nogach miała ponad 10 centymetrowe szpilki ta droga z pewnością była ciężka.
-Emm, czemu ubrałaś szpilki na spacer?
-Po prostu je lubię. Są wygodne.
-Aha- Odpowiedziałam krótko gdyż nie miałam pomysłu co innego powiedzieć. W tych butach, była chyba z 10 centymetrów wyższa ode mnie! Ja zawsze stawiam na wygodę. W obcasach zresztą wyglądam jak drzewo! Mam 172 centymetry wzrostu, więc jestem wyższa od 3/4 ludzi w moim mieście! Najwyższe buty jakie mam to moje czarne Creepersy, które uwielbiam.
Dopiero teraz, zauważyłam jak piękny dzień jest dzisiaj. Słońce świeci, ptaszki śpiewają, Czego chcieć więcej? Pachniało skoszoną trawą. Uwielbiam ten zapach. Gdy spojrzałam przed siebie, na jednej z ławek dojrzałam chłopaka, palącego ,,białą pałeczkę". Nie. To nie był papieros, to był joint z Marihuany. Boże jak ja dawne tego nie robiłam. Tak, tak. Palę, ale ni nałogowo. Lubie wziąć bucha. Przyjrzałam się dokładniej chłopakowi, i zauważyłam że to Mikey! Mój stary ,,kolega". Właśnie z nim paliłam.
-Umm, Gabi może pójdziesz zająć nam tam ławkę?- Powiedziałam pokazując na ławkę za zakrętem. Z tamtąd nie zauważy Mike'a.-Ja za chwilę wrócę okej?
Ona tylko pokiwała głową. Kiedy skręciła ruszyłam w stronę kolegi.Byłam około 5 metrów przed nim kiedy mnie zauważył. Szeroki uśmiech pojawił się na jego twarzy. Wstał i zaczął iść w moją stronę z rozłożonymi rękami.Podeszłam i przytuliłam go mocno.
-Mikey!
-Katy! Jak ja cie dawno nie widziałem! Coś mi się wydaje że wiem po co przyszłaś? -Powiedział wyciągając w moją stronę swojego niedokończonego Jointa
-Dzięki. Nawet nie wiesz jak mi tego brakowało.
Wzięłam go w palce po czym włożyłam do ust. Mocno się zaciągnęłam i przytrzymałam dym chwilę w płucach po czym wypuściłam go tworząc kółeczka. Powtórzyłam to jeszcze 2 razy po czym oddałam mu Jego jointa.
-O jak dobrze...
-No to jak ci leci życie. Be ze mnie to ci chyba smutno prawda?- Wydął dolną wargę, jakby próbował zrobić smutną minkę, ale mu to nie wyszło.-Ja tak bardzo tęskniłem za tobą.
-Awwwwww. Ja za tobą też. Jak może widziałeś albo i nie to jestem z nową znajomą na spacerze.
-Tak. Ładna jest- Powiedział i mrugnął okiem.
-Masz rację.
I wtedy Marihuana zaczęła działać. Złapałam się za brzuch i zaczęłam się śmiać tak głośno jak nigdy wcześniej. Zapewne patrzyła się na mnie połowa ludzi z parku, ale tego się nie dało powstrzymać. Po jakiejś minucie trochę się uspokoiłam.
-O boże! Jak mi tego cholernie brakowało.- Nadal próbowałam uspokoić oddech po moim napadzie.
-Idź już do tej twojej koleżanki lepiej, bo ci ucieknie i co wtedy. Ale musimy się spotkać i pogadać jakoś dłużej!
-Okej okej.- Podeszłam i pocałowałam go w policzek. W normalnym stanie bym tego nie zrobiła. Nie żeby był brzydki czy coś. Był bardzo przystojny. Po prostu gustuje w innych chłopakach. Handlarz narkotykami to raczej nie mój ideał prawda? Odwróciłam się i z Uśmiechem od ucha do ucha ruszyłam w stronę naszej ławeczki.----------------------------------------------------------------------
Mamy czwóreczkę! Jest chyba troszkę dłuższa, może mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie wyświetlenia i komentarze! Jesteście kochani. Nie wiem kiedy pojawi się kolejny rozdział gdzyż ponieważ mamy ,,czas" poprawania w szkole przed pierwszym semestrem, i mam dość dużo nauki. Postaram się dodać w przyszłym tygodniu, ale nic nie obiecuję.
Tak w ogóle to kto ma dziś urodzinki? ZAYN MA DZIŚ URODZINKI! Czy ktoś mi wytłumaczy jak nasz chłopiec tak szybko dorósł? HAHAHA ŻE ON MA 21 LAT? NEXT JOKE PLZ
No to tyle. Komentujcie, rozgłaszajcie, nie wiem róbta co chceta. Dajcie mi jakąś motywację! :)


Czekam na dalej :>
OdpowiedzUsuń